poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Pożegnanie ks Andrzeja

Dnia 31 lipca zmarł nasz drogi ks Andrzej Wójciak. Przez wstawiennictwo Maryi, Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi polecamy Go w naszych modlitwach Dobremu Bogu. Niech Pan Jezus Chrystus którego był czcicielem w tajemnicy Przenajdroższej Krwi, Przyjmie Go do Swojej Chwały. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie....

                                                                                          Ryszard Diakowski

                                                                Animator WKC Diecezji Wrocławskiej 


6 sierpnia 2021 Roku w święto Przemienienia Panskiego Uroczystą Mszę Św pogrzebową za ks Andrzeja Wojciaka koncelebrowal Ks Biskup Jacek Kiciński z dwoma kapłanami z roku Ks Andrzeja. Ks Aleksander Radecki przybliżył postać zmarłego ks Andrzeja a jedna z uczestniczek pogrzebu wspominała ks z okresu, jak prowadził we Wrocławiu wspólnotę studentow, która istniała przy kościele św Doroty i Św Waclawa - jakim był wspaniałym kaplanem. Wspólnota Krwi Chrystusa uczestnicząc w uroczystosci pogrzebowej oddala wdzięczność Panu Bogu i Matce i Krolowej Przenajdrozszej Krwi za łaskę prowadzenia przez Ksiedza Wspólnoty Krwi Chrystusa - choć jak wspominamy - za krótko,wszystko za krotko... Brakuje nam Go. Żegnamy Cię Ks Andrzeju dziękujemy Ci i przepraszamy jeśli było coś nie tak z naszej, mojej strony. Do zobaczenia w Niebie. 

                                                                                                                            Janna

                                                                                   Animator WKC w parafi pw. Macierzyństwa NMP  

Nasze Wspomnienia

Czerwiec 2019 




Wspólny pobyt w Częstochowie u Misjonarzy Krwi Chrystusa 


Ostatnie pożegnanie

Z myśli swoich wyczytam i powiem.

Pomocą mi byłeś ks. Andrzeju, w wypełnianiu

WOLI BOŻEJ. Karmiłeś swoją delikatnością, skromnością

prowadziłeś po wyżynach BOGA. Pieczętowałeś to,

co należne SAMEMU BOGU. Nie mówiłeś wiele,

ale zrobiłeś wiele dla bliźniego swego.

Obcowałeś w przyjaźni ze wszystkimi.

BÓG obdarował Cię cierpieniem. Skruszony w bólu,

wyruszyłeś po nagrodę do OJCA PRZEDWIECZNEGO.

i niech Cię BÓG przyjmie tak, jak obiecał z MIŁOŚCIĄ

i w SWYM MIŁOSIERDZIU obdarował tym, co najpięk –

niejsze – NIEBEM.

Do zobaczenia w NIEBIE – Janna.


BŁOGOSŁAWIONA KREW JEZUSOWA !

Na wieki błogosławiona.


Ja osobiście dziękuję Ci za to ze spotkalam Ciebie w Odnowie w Duchu Św którą prowadziłeś i z której przez Twoje Ojcowskie błogosławieństwo wyniosłam wiele łask i darów Ducha Świętego i niech one przyniosą błogosławione Owoce - jak Opatrzność Boża zaplanowała dla Wszechświata calego

                                                                                                                            Janina

 






Pragnę podziekować Panu Bogu za śp ks Andrzeja który był naszym opiekunem duchowym WKC. Objął pieczę nad nami kiedy ks Stanisław Pawlaczek nasz wcześniejszy opiekun znalazł się w szpitalu. Cieszyliśmy się, że nasza Wspólnota nie została sama sobie i nadal może liczyć na kapłana który nas poprowadzi. Cieszyliśmy się że mimo choroby ks Andrzej podjął się roli opiekuna Wspólnoty dla całej Diecezji wrocławskiej. Kiedy już było widać że choroba bardzo osłabiała jego organizmy i z trudem chodzi, ktoś z nas szedł pomóc w dojściu do kościoła jak też w drodze powrotnej. Cieszyliśmy się, że wystawia Najświetszy Sakrament i modli się z nami. Zdarzały się dni kiedy nie mógł przyjść, więc modliliśmy się bez wystawienia Najświętszego Sakramentu, wszak Jezus przychodzi "mimo drzwi zamknietych" tabernakulum. Polecaliśmy ks Andrzeja Bożej opiece. Z radością witaliśmy Go kiedy przychodził na nasze spotkania animatorów parafialnych do kościoła NMP na Piasku. Kilka razy był z nami na skupiniu formacyjnym w Częstochowie. Dopytywał się kiedy jedziemy i mimo widocznej na jego twarzy uciężliwości podróży chętnie podczas drogi opowiadał o Sanktuarich, o swoim pobycie we Włoszech, o swoim związku z duchowością Krwi Chrystusa i wielkiej czci do św Marii de Matis założycielki Adoratorek Krwi Chrystusa. Ks Andrzej mimo coraz słabszego zdrowia proponował wspólne wyjazdy do Sanktuariów, poddawał różne propozycje, których nie udło sie zrealizować. Kiedy poszliśmy odwiedzić księdza, po jednym z naszych spotkań diecezjalnych, dowiedzieliśmy sie od siostry zakonnej, że jest bardzo słaby i spotkanie nie jest możliwe. Napisaliśmy krótki list od nas wszystkich, ale nie wiemy czy go odczytał. Kiedy przypominam sobie Jego postać, zawsze na mojej twarzy pojawia się uśmiech i ciepło w sercu. Spokojny, trochę zamyślony, nade wszystko pokorny, ale też pełen ciepła i otwartości na drugiego człowieka – takim zapamiętam ks Andrzeja.

Nie mogłam osobiście uczestniczyć w pogrzebie ks Andrzeja, ale mam wielkie pragnienie pojechać w jego rodzinne strony na cmentarz gdzie został pochowany. Chciałabym posiedzieć w ciszy i poczuć ten wielki spokój który emanował z jego osoby.

Dziękuje księże Andrzeju, że z nami byłeś, ufam że nadal nam towarzyszysz tylko trochę inaczej. Pamiętam w modlitwie o Tobie, a gdybym kiedyś zapomniała, przypomnij mi o tym.                                                                                                Rozalia                                                                              Animator WKC Diecezji Wrocławskiej

                                                                                    










Refleksja dla nas wszystkich



                                            Zamieszczone za zgodą ks Aleksandra Radeckiego


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz