Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2020

Do przemyśleń dla wszystkich...



,,Ledwo zaczął się dzień
i jest już szósta wieczorem…
Tydzień ledwo się zaczął
w poniedziałek
i już jest piątek.
I miesiąc już minął
I rok prawie się kończy.
I minęło już 30, 40, 50
lub 60 lat naszego życia.
I zdajemy sobie sprawę, że
straciliśmy naszych rodziców,
przyjaciół, bliskich.
I zdajemy sobie sprawę, że
jest już za próżno,
aby wrócić.

Więc…

Spróbujmy jednak
jak najlepiej wykorzystać czas,
jaki nam pozostał.
Nie zwlekajmy
z szukaniem
zajęć, które lubimy.
Dodajmy kolorów
naszej szarości.
Uśmiechnijmy się
do małych rzeczy w życiu,
które są balsamem
dla naszych serc.
I mimo wszystko,
nadal cieszmy się
spokojem tego czasu,
który nam pozostał.
Spróbujmy wyeliminować
,,potem”…….

Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko
na później,
jakby ,,potem”
było nasze.
Ponieważ nie rozumiemy że:
potem kawa jest zimna…
potem priorytety się zmieniają…
potem – rok się skończy…
potem – zdrowie się kończy…
potem – dzieci dorastają…
potem – rodzice się starzeją…
potem – obietnice są zapomniane…
potem – dzień staje się nocą…
potem – życie się kończy…
A potem często jest za próżno…

Więc…

Nie zostawiaj niczego
na później…
ponieważ czekając na później
możesz stracić
najlepsze chwile,
najlepsze doświadczenia,
najlepszych przyjaciół,
najlepszą rodzinę…
Dziś jest odpowiedni dzień…
ta chwila jest teraz…
Nie jesteśmy już w wieku
w którym
możemy sobie pozwolić
na odłożenie na jutro tego,
co należy zrobić od razu.
Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas,
aby przeczytać tę wiadomość,
a następnie udostępnić ją.
A może odłożysz to na…
potem?
I nie podzielisz się tym nigdy!?
,,Śpieszmy się kochać ludzi
tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i
telefon głuchy…
…kochamy wciąż za mało
i stale za próżno…”

Ks. Jan Twardowski


piątek, 15 maja 2020

Kościół, lato, słońce...


Kościół, lato i słońce...!


Ciepłe wiosenne i letnie dni sprawiają, że możemy coraz częściej zaobserwować, jak zmieniają się zwyczaje związane z chodzeniem na Mszę świętą, jak powoli wymierają dawne tradycje i przyzwyczajenia.

Czasy, kiedy do Kościoła szło się w specjalnie do tego przeznaczonych butach, wyczyszczonych na wysoki połysk, i eleganckich - „niedzielnych" - ubraniach wydają się odchodzić w niepamięć...


Coraz więcej osób ubiera się natomiast tak, jakby nie zdawało sobie sprawy, gdzie przychodzi i jak powinno się w takim miejscu wyglądać.
Przecież nie bez powodu do wielu świątyń katolickich, zwłaszcza za granicą, nie wpuszcza się turystów w krótkich spodenkach ani w koszulkach odsłaniających ramiona!
A w naszej Ojczyźnie, aż nie chce się patrzeć niejednokrotnie na osoby, które w lekceważący, bezmyślny sposób przychodzą do świątyni.
Często panowie w podeszłym wieku przychodzą na Mszę św. w krótkich spodenkach, koszulka na ramiączkach i to nie pierwszej świeżości.
Panie natomiast w kusych spódniczkach lub w przeźroczystych sukienkach, (o zgrozo - gdzie my przychodzimy w takim negliżu)? Czy przez te 45 min. nie możemy wytrzymać i poczuć się naprawdę tak jak przystało na chrześcijan?
Chodzi przecież o okazanie szacunku i zrozumienie podniosłości danej chwili! Aby okazać taki szacunek, nie można sobie w Kościele (ani podczas procesji Bożego Ciała) pozwolić na krótkie spodenki, spódniczki (powinny zakrywać kolana), bluzeczki odsłaniające ramiona albo brzuch, z dużymi dekoltami albo z przezroczystych materiałów... Oprócz szacunku, należy także pomyśleć o innych, których taki strój może razić lub rozpraszać.
Dobre przyzwyczajenia należy pielęgnować, odpowiedni strój pozwala przecież poczuć się odświętnie, podkreśla też w jakiś sposób to, że wizyta w Kościele jest dla nas ważnym przeżyciem.
To chyba nie problem, żeby przed każdym wyjściem do Kościoła spojrzeć w lustro i sprawdzić, czy wyglądamy odpowiednio...
A przed wejściem do świątyni wyłączyć telefon komórkowy...
Jest takie piękne polskie powiedzenie; W progi Boże – wejdź w godnym ubiorze.





piątek, 28 czerwca 2019

Krwi Przenajświętsza


  KRWI PRZENAJŚWIĘTSZA

Krwi Przenajświętsza w Litanii
Słabość moją, nędzę ogarnij
Już mnie przemień zawsze niedobrego
Z grzechem każdym – w białą iskrę śniegu

Krwi Przenajświętsza z Ran wszystkich-
Obmyj oczy me z każdego lęku-
Niech łza spadnie na garb mego grzechu-
Jak serdeczne organki dźwięku.

Krwi Przenajświętsza z Mszy każdej-
Świat uratuj na włosku wiszący-
Niech nie będzie w łask gorącym deszczu
Jak sztubaczek nad algebrą śpiący.

Krwi Przenajświętsza z kielichów-
Daj nam płakać nad sobą po cichu-
Przy ołtarzach,
W tramwaju
Na bruku
W Sakramencie Bożego Słuchu

(ks. Jan Twardowski)                                    

poniedziałek, 11 marca 2019

Pustynia

Nie wypatruj źdźbła trawy
Nie znajdziesz nawet uschniętej
Nie czekaj na krople wody
Deszcz nie spadnie z nieba
Nie podnoś wzroku do góry
Nie znajdziesz rozpostartych skrzydeł


Piach wszędzie piach, bezkresna pustynia
Piach i wiatr okrutny uprawiają taniec
Szarpią suknią chcą przeniknąć wnętrze
Usta oczy szukają ochrony
bezskutecznej

Kim jesteś Panie? Ty też na pustyni?
Podajesz rękę?
Przenikasz nadzieją
Dokąd chcesz prowadzić?
Widzisz że zamieram, ja już nie mam siły
Naprawdę wierzysz że jej starczy?
Dojdziemy do oazy?

Mocno trzymasz moją rękę
Nogi grzęzną w piachu
Twoja siła przenika moje słabe ciało
Znowu czuję serce
Konało przed chwilą
Wyciągam wolną rękę, bo ktoś idzie za mną
Panie
skąd tylu na pustyni?